Nakazy zapłaty – co to dokładnie jest?

Polskie Sądy wypowiadając się, co do meritum danej sprawy cywilnej mogą wydawać wyroki oraz nakazy zapłaty. O ile, wyroki są instytucją dla większości społeczeństwa znaną, to nakazy zapłaty są dość niezrozumiałe i powodują dużo problemów przy próbie ich „zaskarżania”. Wpis przedstawia informacje, jakie powinien znać pozwany w sytuacji otrzymania nakazu zapłaty.

 

mail-box-3-1493108

Co to jest nakaz zapłaty?

Jest to, co do zasady, uproszczony tryb wydawania orzeczeń. Jest to merytoryczna wypowiedź Sądu na temat danej sprawy na bazie oświadczeń i dokumentacji przedstawionej przez powoda – można go porównać do wyroku wydanego tylko na podstawie danych zawartych w pozwie.

 

Czy nie łamie to prawa pozwanego skoro nie wypowiedział się co do sprawy?

Nie, pozwany może nakaz zapłaty zaskarżyć. W tym miejscu pojawia się bardzo istotny podział z punktu widzenia zaskarżenia nakazu.

 

Istnieją dwa typy nakazów zapłaty:

  1. nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym,
  2. nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym.

 

Co to jest nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym?

Jeśli powód dochodzi świadczenia pieniężnego sąd może wydać nakaz zapłaty, kiedy na podstawie pozwu:

  1. roszczenie nie jest oczywiście bezzasadne,
  2. przytoczone okoliczności nie budzą wątpliwości (co nie znaczy, że są prawdziwe!),
  3. zaspokojenie roszczenia nie zależy od świadczenia wzajemnego,
  4. miejsce pobytu pozwanego znajduje się na terenie Polski i jest powodowi znane.

Jak bronić się przed nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym?

Należy wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty do Sądu, który taki nakaz wydał w terminie dwóch tygodni od otrzymania takiego nakazu.

Sprzeciw wnosimy w dwóch egzemplarzach przedstawiając w nim swoje stanowisko ( np. wnosząc o oddalenie powództwa). Jeśli pozew, który otrzymaliśmy z nakazem, był wniesiony na urzędowym formularzu my również musimy wnieść sprzeciw na urzędowym formularzu. Sprzeciw nie podlega opłacie.

W momencie skutecznego wniesienia sprzeciwu nakaz traci moc – Sąd traktuje sprawę jakby nakaz nigdy nie został wydany, przeprowadza postępowanie, a następnie wydaje wyrok w którym powództwo oddala lub uwzględnia.

 

Co to jest nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym?

 Jest to odmienny tryb postępowania Sądu, w którym wydaje nakaz zapłaty na pisemny wniosek powoda zgłoszony w pozwie, jeśli powód dochodzi świadczenia pieniężnego lub innych rzeczy zamiennych, a okoliczności te są udowodnione dołączonym do pozwu:

  1. dokumentem urzędowym,
  2. zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem,
  3. wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniu dłużnika o uznaniu długu,
  4. zaakceptowanym przez dłużnika żądaniem zapłaty, zwróconym przez bank i niezapłaconym z powodu braku środków na rachunku bankowym,
  5. wekslem, czekiem, warrantem, rewersem podpisanym przez pozwanego,
  6. a jeśli powód dochodzi świadczenia pieniężnego umowie, dowodem spełnienia świadczenia niepieniężnego i dowodem doręczenia dłużnikowi ( pozwanemu) faktury

Jak się bronić przed nakazem zapłaty w postępowaniu nakazowym?

W tym przypadku do sądu, który wydał nakaz wnosimy zarzuty od nakazu zapłaty. Zarzuty wnosimy w dwóch egzemplarzach przedstawiając swoje stanowisko procesowe. Jeśli pozew, który otrzymaliśmy z nakazem był wniesiony na urzędowym formularzu my również musimy wnieść zarzuty na urzędowym formularzu.

Zarzuty muszą zostać opłacone! Opłata wynosi ¾ należnej opłaty od pozwu (czyli  5% wartości przedmiotu sporu lub z opłat wskazanych w art. 28 pkt 1- 4  ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych jednakże nie mniej niż 30 zł)

 

Przykładowo:

 Adam Kowalski wniósł o zasądzenie 5 tys. zł tytułem zapłaty.

Należna opłata od pozwu to kwota 250 zł ( 5% z kwoty 5 tys. zł).

Należna opłata od zarzutów to w tej sytuacji 188 zł ( ¾ z 250 zł)

 

Po wniesieniu zarzutów ten nakaz zapłaty nie traci mocy, z urzędu staje się tytułem zabezpieczenia wykonalnym bez wydawania klauzuli wykonalności. Jakie ma to dla nas znaczenie? Na jego podstawie powód może np. zablokować nam konto w banku do czasu prawomocnego orzeczenia.

 

Po rozpoznaniu zarzutów Sąd wydaje wyrok, w którym:

  1. nakaz zapłaty w całości lub części utrzymuje w mocy
  2. nakaz zapłaty uchyla i orzeka o żądaniu pozwu (tj. np. oddala powództwo).
  3. nakaz zapłaty uchyla i pozew odrzuca ( np. kiedy roszczenie było już kiedy przedmiotem rozstrzygnięcia).

Autorka nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną  będącej następstwem zastosowania lub niezastosowania się do wskazówek wynikających z wpisów umieszczanych na blogu. Każda sprawa jest inna i potrzebuje indywidualnego podejścia prawnego. Proszę o zapoznanie się z regulaminem bloga.

Zwolnienie od kosztów sądowych w sprawach cywilnych

 

Co do zasady każda strona, która uczestniczy w postępowaniu sądowym musi przygotować się na to, że będzie musiała ponieść koszty. W przypadku, kiedy strona wnosi do sądu pismo podlegające opłacie lub powodujące wydatki obowiązana jest z góry uiścić odpowiednią kwotę w momencie jego wniesienia.

Jakie to pisma muszą być opłacone i w jakiej wysokości reguluje ustawa (m.in. ustawa z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w art. 3 ust. 2). Przykładowe pisma to np. pozew, apelacja, zażalenie itp.

Czy zawsze muszę wnieść opłatę?

Nie. Istnieją podmioty, które ustawowo są zwolnione od kosztów sądowych ( art. 94- 99 ustawy o kosztach sądowych) np. osoby dochodzące roszczeń alimentacyjnych, pracownik wnoszący powództwo itp.

Ile mam zapłacić?

Opłaty uregulowane są w opisanej powyżej ustawie o kosztach sądowych w art. 22- 78.

Jeśli nie wiemy dokładnie ile w danej sprawie wynosi opłata można skorzystać z internetowego kalkulatora jakie są dostępne na stronach sądów czy też poszczególnych rad adwokackich. (np. tu)

Co się stanie jeśli nie wniosę opłaty?

Jeśli strona nie wniesie opłaty Sąd wezwie ją do uzupełnienia opłaty w odpowiedniej wysokości w terminie 1 tygodnia. Jeśli strona opłaty nie uzupełni lub nie wniesie wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych Sąd podejmie odpowiednie kroki w zależności od tego jakie pismo nie było opłacone:

  1. pozew czy wniosek w postępowaniu nieprocesowym – zwróci
  2. apelacje czy zażalenie – odrzuci

Zwrócenie pozwu ma takie skutki jakby nigdy nie został on wniesiony tzn. np. termin ewentualnego przedawnienia nie zostanie przerwany.

Odrzucenie apelacji czy zażalenie sprawi, że (jeśli tylko my złożyliśmy te środki) orzeczenie I instancji stanie się prawomocne.

Co zrobić jeśli nie stać nas na uiszczenie tych kosztów?

Koszty sądowe mogą być w danych sprawach bardzo wysokie i sięgać kilku tysięcy złotych. Jeśli nie stać nas na ich uiszczenie, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i naszej rodziny, należy złożyć do sądu:

  1. wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych wraz z uzasadnieniem czyli opisaniem naszej sytuacji materialnej oraz wskazaniem dlaczego takie zwolnienie naszym zdaniem nam się należy,
  2. wypełnić urzędowy formularz,
  3. dołączyć dowody ( zwykle są to ksero rachunków za prąd, wodę, faktury za leki, zaświadczenia lekarskie, oświadczenie o osiąganych dochodach itp.).

Wniosek należy zgłosić na piśmie lub ustnie do protokołu  w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub już się toczy. Wniosek o zwolnienie nie podlega żadnej opłacie.

Sąd lub referendarz sądowy po zapoznaniu się z naszym wnioskiem może zobowiązać nas do przedstawienia dodatkowej dokumentacji np. wyciągu z konta w banku za ostatnie miesiące, kopi PIT za ostatni rok itp. pod rygorem odmowy zwolnienia od kosztów.

Sąd lub referendarz sądowy po zapoznaniu się z całością dokumentacji wydaje postanowienie:

  1. o zwolnieniu od ponoszenia kosztów – jeśli uzna, że nie mamy możliwości ich ponieść
  2. o częściowym zwolnieniu od ponoszenia kosztów – jeśli możemy ponieść część kosztów, przy czym występują różne konstrukcje takiego zwolnienia np. zwalnia od opłaty od pozwu/ apelacji ponad 500 zł, zwalnia od ponoszenia kosztów w ¾ części
  3. o odmowie zwolnienia od ponoszenia kosztów.

Jeśli odmówi zwolnienia lub zwolni tylko częściowo możemy takie postanowienie zażalić w terminie 7 dni od jego otrzymania. Jeśli postanowienie wydał referendarz sądowy składamy skargę na orzeczenie referendarza sądowego.

Czym się różni zażalenie od skargi na orzeczenie referendarza sądowego?

W zakresie zwolnienia od kosztów sądowych stosunkowo niczym. Zażalenie będzie rozpoznawał sąd wyższej instancji ( np. postanowienie Sądu Rejonowego Sąd Okręgowy), a skargę ten sam sąd w składzie sędziów zawodowych (orzeczenie referendarza Sądu Rejonowego, Sad Rejonowy w składzie Sędziów zawodowych).

Przeciwnik uzyskał zwolnienie od kosztów czy mogę to postanowienie zażalić?

Nie. Według poglądu orzecznictwa nie posiadamy tzw. interesu prawnego w skarżeniu takiego orzeczenia. Zwolnienie naszego przeciwnika od kosztów sądowych nie zmienia naszej sytuacji prawnej. Jeśli uważamy jednak, że zwolnienie się nie należy, gdyż przeciwnik zataił dochody to możemy zwrócić na to uwagę sądowi, który jeśli uzna za stosowne przeprowadzi dochodzenie w tym zakresie.

„Jestem zwolniony od kosztów sądowych, a i tak w wyroku Sąd kazał mi je zapłacić.” Czy zwolnienie całkowicie chroni przed kosztami?

Nie. Zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi.

Adam Kowalski wniósł o zapłatę 20.000 zł i uzyskał zwolnienie od kosztów sądowych. Jego przeciwnik był reprezentowany przez adwokata wniósł o oddalenie powództwa i zwrot kosztów procesu. Pan Adam ostatecznie przegrał sprawę – Sąd oddalił powództwo i zasądził zwrot kosztów na rzecz przeciwnika Pana Adama w kwocie 2.400 zł (od 1.01.2016 byłoby to 4.800 zł).

W Polskiej procedurze strona, która wygrała sprawę może wnosić o zwrot kosztów jakie poniosła w procesie od strony, która przegrała. W wyjątkowych „szczególnie uzasadnionych” przypadkach Sąd na zasadzie art. 102 kpc może odstąpić od obciążania strony przegranej kosztami np. gdy jest w szczególnie trudnej sytuacji materialnej czy osobistej, zatem Adam Kowalski musiałby wnieść zażalenie na zasądzone koszty powołując się na art. 102 kpc.


 

Autorka nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną  będącej następstwem zastosowania lub niezastosowania się do wskazówek wynikających z wpisów umieszczanych na blogu. Każda sprawa jest inna i potrzebuje indywidualnego podejścia prawnego. Proszę o zapoznanie się z regulaminem bloga.

Aktualności

Witamy Państwa na stronie Kancelarii. W tej sekcji Będziemy publikować wydarzenia z życia Kancelarii i ważne ogłoszenia. Zapraszamy do umówienia się na spotkanie w Kancelarii.

Jak przygotować się do rozmowy z adwokatem?

Często klienci, mimo szczerych chęci, przychodzą nie do końca przygotowani do rozmowy z adwokatem.

Spis pytań

Po pierwsze, radze do tej wizyty się przygotować przez zapisanie o co nam dokładnie chodzi i pytania jakie chcemy zadać. Często w rozmowie dużo rzeczy ucieka z pamięci, szczególnie jeśli zostaliśmy zasypani przez Adwokata dużą ilością informacji. Dopiero w domu uświadamiamy sobie, że o dużo rzeczy zapomnieliśmy po prostu zapytać.

Mówić o wszystkim

Po drugie, to czy na dane pytanie odpowiem poprawnie często zależy od tego, ile informacji klient adwokatowi przekaże. Często informacja, czy dokument nie mającą dla Państwa znaczenia może okazać się kluczowa z punktu widzenia danej sprawy. Dlatego najlepiej, przedstawić wszystkie szczegóły danej sprawy i wszystkie dokumenty jakie Państwo posiadają.

Dyskrecja adwokata

Po trzecie, pamiętać, że adwokat ustawowo zobowiązany jest do zachowania tajemnicy adwokackiej. Nic, co zostało wyjawione adwokatowi nie ujrzy światła dziennego bez Państwa zgody. W swojej pracy zawodowej spotykamy się z różnymi sytuacjami i na tym etapie nic nas nie może zaskoczyć.

Pytać, pytać i jeszcze raz pytać

W trakcie już samej wizyty, chociaż osobiście staram się przedstawiać problemy w jak najbardziej prosty i przystępny sposób, dużo osób nie rozumie co do nich powiedziałam – do czego przyznają się po czasie. Dlatego jeśli Państwo czegoś nie rozumieją, proszę od razu reagować prosząc o bardziej przystępne wytłumaczenie. Język prawniczy i cała terminologia nie jest językiem zrozumiałym, dlatego mogą zachodzić nieporozumienia.

Kiedy udać się do adwokata?

Na koniec, najważniejsze jest aby zwrócić się do Adwokata jak najszybciej. W naszej ludzkiej naturze leży to, że zwracamy się do fachowca w momencie, kiedy mamy przysłowiowy nóż na gardle, oczekując ratunku w postaci małego lub większego cudu – ta zasada odnosi się również do pomocy Adwokata. Nie twierdzę, że Państwo nie poradzą sobie samodzielnie, ale zwykle można zaoszczędzić sobie dużo kłopotów, stresu i pieniędzy rozwiązując problem fachowo na samym początku pytając o poradę Adwokata.


 

Autorka nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną  będącej następstwem zastosowania lub niezastosowania się do wskazówek wynikających z wpisów umieszczanych na blogu. Każda sprawa jest inna i potrzebuje indywidualnego podejścia prawnego. Proszę o zapoznanie się z regulaminem bloga.