Wpis powstał na bazie dużej ilości spraw związanych z tą tematyką – coraz więcej klientów zgłasza się z nakazem zapłaty lub, co gorsza, z zajęciem komorniczym, w którym występuje podmiot zwany „sekurytyzacyjnym funduszem inwestycyjnym”, który próbuje przekonać, że jesteśmy mu winni jakąś sumę pieniędzy.

 

Co to jest ten fundusz?

Jest to tematyka bardzo złożona, ale w największym uproszczeniu można powiedzieć, że jest to podmiot, który skupuje wierzytelności innych podmiotów. Jeśli w przeszłości zaciągnęliśmy zobowiązanie np. w banku i nie zostało ono przez nas spłacone, to ten bank ma możliwość „sprzedać” nasze zobowiązanie do funduszu, który później może dochodzić jego zapłaty zamiast banku.

 

Gdzie tkwi problem?

W teorii sytuacja zdaje się być prosta, jednak skąd powstają problemy w praktyce?

Po pierwsze, ludzie są zdezorientowani nazwą podmiotu i nie potrafią skutecznie bronić się przed nakazem zapłaty lub postępowaniem komorniczym, stąd obrona opiera się głównie na zarzucie: nie jestem temu funduszowi nic winien, bo nie zawierałem z nim żadnej umowy. Niestety postępowanie cywilne jest dość rygorystyczne, należy w odpowiednim czasie i w odpowiednim terminie zgłosić wszystkie zarzuty dotyczące danego zobowiązania – tym przypadku zobowiązania podstawowego, które zawieraliśmy np. z bankiem.

Po drugie, z praktyki sądowej wynika, że podmioty sprzedają wszystkie wierzytelności, zatem także te „trudne” lub „wątpliwe”, czego fundusz w chwili zakupu może nie wiedzieć.

Kilka przykładów z praktyki:

  1. zobowiązanie zaciągnięte przez inną osobę niż my np. sąsiadkę, o takim samym imieniu i nazwisku, która mieszka w okolicy
  2. kredyt zaciągnięty przez złodzieja na podstawie skradzionych wcześniej dokumentów,
  3. zobowiązanie, które zostało już spłacone, ale w dokumentacji widnieje jako niespłacone,
  4. dochodzenie przedawnionych długów itp.

 

Po trzecie, zwykle cesja wierzytelności zajmuje dość sporo czasu, nawet do kilku, kilkunastu lat, jeśli klient w trakcie tego czasu zmieni adres, sytuacja może stać się nieprzyjemna.

Przykład: Wierzytelność została zaciągnięta w 2001 roku, a klient przeprowadził się w 2004 r. Po cesji wierzytelności w 2015 roku fundusz wystąpił o nakaz zapłaty wskazując nieaktualny już adres. Nakaz, z uwagi na doręczenie pod nieaktualny adres, nie został zaskarżony i  uprawomocnił się, a następnie komornik przystąpił do egzekucji w toku egzekucji znajdując dłużnika pod nowym adresem i dokonując zajęcia majątku.

 

Co zrobić w momencie kiedy dostajemy wezwanie do zapłaty lub nakaz zapłaty, w którym powodem jest fundusz?

  1. Sprawdzić czy rzeczywiście zawieraliśmy pierwotną umowę z podmiotem, który sprzedał wierzytelność funduszowi (podmiot winien być wymieniony w piśmie lub pozwie),
  2. Sprawdzić czy wierzytelność została spłacona,
  3. Sprawdzić czy wierzytelność nie jest przedawniona.

Przedawnienie jest instytucją prawa, która zakłada, że upływie określonego czasu, nie można dochodzić wierzytelności za pomocą środków „przymusu” np. przy pomocy komornika. Jeśli wierzyciel nie dochodzi zapłaty za wierzytelności w określonym czasie dłużnik może uwolnić się od odpowiedzialności za nie, jeśli podniesie zarzut przedawnienia (co do zasady wynosi 10 lat lub 3 lata w zależności od charakteru zobowiązania).

 

Co zrobić w momencie kiedy dowiadujemy się o nakazie od komornika?

Należy wnieść do Sądu, który ten nakaz zapłaty wydał o prawidłowe doręczenie nakazu (wskazując dlaczego nie został doręczony prawidłowo) i o wstrzymanie postępowania komorniczego do czasu rozstrzygnięcia.

Mając na uwadze, że takie postępowania (szczególnie jeśli sprawa znajduje się już u komornika) są trudne do przeprowadzenia należałoby rozważyć skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika.


 

Autorka nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną  będącej następstwem zastosowania lub niezastosowania się do wskazówek wynikających z wpisów umieszczanych na blogu. Każda sprawa jest inna i potrzebuje indywidualnego podejścia prawnego. Proszę o zapoznanie się z regulaminem bloga.