Co do zasady każda strona, która uczestniczy w postępowaniu sądowym musi przygotować się na to, że będzie musiała ponieść koszty. W przypadku, kiedy strona wnosi do sądu pismo podlegające opłacie lub powodujące wydatki obowiązana jest z góry uiścić odpowiednią kwotę w momencie jego wniesienia.

Jakie to pisma muszą być opłacone i w jakiej wysokości reguluje ustawa (m.in. ustawa z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w art. 3 ust. 2). Przykładowe pisma to np. pozew, apelacja, zażalenie itp.

Czy zawsze muszę wnieść opłatę?

Nie. Istnieją podmioty, które ustawowo są zwolnione od kosztów sądowych ( art. 94- 99 ustawy o kosztach sądowych) np. osoby dochodzące roszczeń alimentacyjnych, pracownik wnoszący powództwo itp.

Ile mam zapłacić?

Opłaty uregulowane są w opisanej powyżej ustawie o kosztach sądowych w art. 22- 78.

Jeśli nie wiemy dokładnie ile w danej sprawie wynosi opłata można skorzystać z internetowego kalkulatora jakie są dostępne na stronach sądów czy też poszczególnych rad adwokackich. (np. tu)

Co się stanie jeśli nie wniosę opłaty?

Jeśli strona nie wniesie opłaty Sąd wezwie ją do uzupełnienia opłaty w odpowiedniej wysokości w terminie 1 tygodnia. Jeśli strona opłaty nie uzupełni lub nie wniesie wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych Sąd podejmie odpowiednie kroki w zależności od tego jakie pismo nie było opłacone:

  1. pozew czy wniosek w postępowaniu nieprocesowym – zwróci
  2. apelacje czy zażalenie – odrzuci

Zwrócenie pozwu ma takie skutki jakby nigdy nie został on wniesiony tzn. np. termin ewentualnego przedawnienia nie zostanie przerwany.

Odrzucenie apelacji czy zażalenie sprawi, że (jeśli tylko my złożyliśmy te środki) orzeczenie I instancji stanie się prawomocne.

Co zrobić jeśli nie stać nas na uiszczenie tych kosztów?

Koszty sądowe mogą być w danych sprawach bardzo wysokie i sięgać kilku tysięcy złotych. Jeśli nie stać nas na ich uiszczenie, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i naszej rodziny, należy złożyć do sądu:

  1. wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych wraz z uzasadnieniem czyli opisaniem naszej sytuacji materialnej oraz wskazaniem dlaczego takie zwolnienie naszym zdaniem nam się należy,
  2. wypełnić urzędowy formularz,
  3. dołączyć dowody ( zwykle są to ksero rachunków za prąd, wodę, faktury za leki, zaświadczenia lekarskie, oświadczenie o osiąganych dochodach itp.).

Wniosek należy zgłosić na piśmie lub ustnie do protokołu  w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub już się toczy. Wniosek o zwolnienie nie podlega żadnej opłacie.

Sąd lub referendarz sądowy po zapoznaniu się z naszym wnioskiem może zobowiązać nas do przedstawienia dodatkowej dokumentacji np. wyciągu z konta w banku za ostatnie miesiące, kopi PIT za ostatni rok itp. pod rygorem odmowy zwolnienia od kosztów.

Sąd lub referendarz sądowy po zapoznaniu się z całością dokumentacji wydaje postanowienie:

  1. o zwolnieniu od ponoszenia kosztów – jeśli uzna, że nie mamy możliwości ich ponieść
  2. o częściowym zwolnieniu od ponoszenia kosztów – jeśli możemy ponieść część kosztów, przy czym występują różne konstrukcje takiego zwolnienia np. zwalnia od opłaty od pozwu/ apelacji ponad 500 zł, zwalnia od ponoszenia kosztów w ¾ części
  3. o odmowie zwolnienia od ponoszenia kosztów.

Jeśli odmówi zwolnienia lub zwolni tylko częściowo możemy takie postanowienie zażalić w terminie 7 dni od jego otrzymania. Jeśli postanowienie wydał referendarz sądowy składamy skargę na orzeczenie referendarza sądowego.

Czym się różni zażalenie od skargi na orzeczenie referendarza sądowego?

W zakresie zwolnienia od kosztów sądowych stosunkowo niczym. Zażalenie będzie rozpoznawał sąd wyższej instancji ( np. postanowienie Sądu Rejonowego Sąd Okręgowy), a skargę ten sam sąd w składzie sędziów zawodowych (orzeczenie referendarza Sądu Rejonowego, Sad Rejonowy w składzie Sędziów zawodowych).

Przeciwnik uzyskał zwolnienie od kosztów czy mogę to postanowienie zażalić?

Nie. Według poglądu orzecznictwa nie posiadamy tzw. interesu prawnego w skarżeniu takiego orzeczenia. Zwolnienie naszego przeciwnika od kosztów sądowych nie zmienia naszej sytuacji prawnej. Jeśli uważamy jednak, że zwolnienie się nie należy, gdyż przeciwnik zataił dochody to możemy zwrócić na to uwagę sądowi, który jeśli uzna za stosowne przeprowadzi dochodzenie w tym zakresie.

„Jestem zwolniony od kosztów sądowych, a i tak w wyroku Sąd kazał mi je zapłacić.” Czy zwolnienie całkowicie chroni przed kosztami?

Nie. Zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi.

Adam Kowalski wniósł o zapłatę 20.000 zł i uzyskał zwolnienie od kosztów sądowych. Jego przeciwnik był reprezentowany przez adwokata wniósł o oddalenie powództwa i zwrot kosztów procesu. Pan Adam ostatecznie przegrał sprawę – Sąd oddalił powództwo i zasądził zwrot kosztów na rzecz przeciwnika Pana Adama w kwocie 2.400 zł (od 1.01.2016 byłoby to 4.800 zł).

W Polskiej procedurze strona, która wygrała sprawę może wnosić o zwrot kosztów jakie poniosła w procesie od strony, która przegrała. W wyjątkowych „szczególnie uzasadnionych” przypadkach Sąd na zasadzie art. 102 kpc może odstąpić od obciążania strony przegranej kosztami np. gdy jest w szczególnie trudnej sytuacji materialnej czy osobistej, zatem Adam Kowalski musiałby wnieść zażalenie na zasądzone koszty powołując się na art. 102 kpc.


 

Autorka nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną  będącej następstwem zastosowania lub niezastosowania się do wskazówek wynikających z wpisów umieszczanych na blogu. Każda sprawa jest inna i potrzebuje indywidualnego podejścia prawnego. Proszę o zapoznanie się z regulaminem bloga.